|
Redaktor: Administrator
|
|
04.05.2008. |
Nieważne, że nietypowo, ważne, że skutecznie!!!
Mieszkaniec hrabstwa Essex zrzucił ponad 60 kilogramów w ciągu dziewięciu miesięcy, jedząc sześć puszek fasolki po bretońsku dziennie. 40-letni Neil King pochłonął więc w tym czasie ponad pół tony fasolki - obliczyła gazeta "Daily Mirror". Mechanik jadł ją na śniadanie, lunch i kolację. Jego waga spadła ze 190 do 130 kilogramów.
Ojciec czwórki dzieci twierdzi, że zjedzenie ponad 1,5 tys. puszek fasolki nie wywołało u niego problemów trawiennych ani wzdęcia. "Kiedy ludzie słyszeli o tym po raz pierwszy, bali się zapalić zapałki w pobliżu, ale wydaje mi się, że mój organizm do tego jedzenia przywyknął" - twierdzi Neil z Halstead.
"Niektórzy twierdzą, że jestem szalony, ale ja po prostu uwielbiam ten smak" - dodał. Wcześniej w ciągu dnia zwykł jadać paczkę herbatników, dwa batony mars, prawdziwe angielskie śniadanie, dwie paczki czipsów i duży obiad. Do tego wszystkiego wypijał cztery litry piwa i zagryzał kebabem.
Zdecydował się na dietę, kiedy lekarze ostrzegli go przed rakiem jelita, na które zmarła jego matka.
"Jest zupełnie innym człowiekiem" - powiedziała jego żona, Cheryl. PAP / 2008-04-11
|
|
Zmieniony ( 04.05.2008. )
|