| |
Forum |
 |
|
|
|
|
Dieta bananowa |
| Autor |
Wiadomość |
Faftaq
Dołączył: 23 Mar 2008 Posty: 73
|
Wysłany: 2008-03-24, 13:56
|
|
|
|
Szkoła ktore ja prezentuję nazywa się "oficjalny stan wiedzy", ktorej nie czerpię z kolorowych gazet tylko z literatury fachowej, w tym wynikow badan. Dopuszczam pluralizm myslowy w wielu kwestiach zwiazanych z odżywianiem i uważam nawet że jest on potrzebny, ale powyższe informacje ktore zamiesciłas są demagogią.
- okolo 100g banana ma nie wiecej niz 1.3g bialka roslinnego, a zazwyczaj jest to okolo 1g, bialka gorszego z natury rzeczy niż białko zwierzęce. żeby przypomniec dzienne zapotrzebowanie na bialko (im gorsze zrodla bialka tym wiecej sie powinno go spozywac) wynosi minimum 0.5g na kilogram masy ciala. u osob odchudzajacych sie warto by było na poziomie wyższym. zeby zaspokoic dzienne zapotrzebowanie na bialko 50 kilowa osoba musialaby zjesc nawet 5 kilo bananow. Dieta skladajaca sie z 3 - 4 bananow i 100g platkow i miodu nie zaspokaja dziennego zpotrzebowania na bialko. Jest to dieta ze zbyt małą iloscią białka - i to mialem na mysli mowiac ze ze prawie nie zawiera białka.
- osobiscie na dietach redukcyjnych stosuje ponad 2g bialka na kilogram masy ciala. zwiekszone spozycie bialka powoduje przyspieszenie przemiany materii. karmienie sie weglowodanami przy niskiej podaży bialek - to najgłupsza rzecz jaką mozna zrobic. ubytek masy ciala bedzie spowodowany ubytkiem tk miesniowej, co zaowocuje - utratą jędrnosci i podwyzszeniem bf. Poprzez stymulowanie gospodarki insulinowej weglowodanami - tk tluzczowa bedzie prawie w nienaruszonym stanie. (a wlasnie - sprostowanie - w bananie wiekszosc tluszczu to tłuszcz nasycony)
Poza tym miod, ktory faktycznie jest bogatym zrodlem mikroelementow - to jak wspomnialas - tych mikroelementow zawiera male ilosci i musialby byc spozywany w duzych dawkach, by mozna bylo uznac ze w znaczacy sposob uzuplenia zapotrzebowanie. Twierdzenie, że zastąpi wszystkie najbardziej potrzebne pierwiastki w sytuacji, gdy organizm jest poddany diecie, jest smieszne. To tak jakby powiedziec, ze jeden zolnierz z karbinem, granatem, lornetka, helmem, spadochronem, lunetą i dzialkiem przeciwlotniczym jest w stanie zastapic całą armię. Wiesz- moze i ma wszystko co potrzeba, ale liczebnie - nie ma szans.
Prosisz o wskazanie chocby jednego pokarmu ktory moze sie z miodem rownac? w sumie jest ich sporo, ale zeby nie siegac daleko wskażę na jajko. Praktycznie wieszkosc witamin i mineralow potrzebnych czlowiekowi, najlepsze bialko i zdrowe tłuszcze. Cholina, inozytol (tzw fatburnery) obfice wystepuja w jajku. Podobnie szereg zwiazkow przeciwzapalnych. Poza tym jajko udowonilo w wileu badanich ze jest jednym z pokarmow najlepiej hamujacych uczucie głodu. Jajko samo w sobie moze stanowic kompletny posilek. Miod odpada w przedbiegach.
Co do oczyszczania to nie jest ono wg moich wyobrażeń rownoznaczne z przeczyszczaniem. Ale skoro tak sie przyjęło - to będę pamiętał. |
|
|
|
 |
ilus

Dołączyła: 08 Mar 2008 Posty: 134 Skąd: nie z tej bajki..
|
Wysłany: 2008-03-24, 15:07
|
|
|
|
Kolorowego pisemka nie miałam w rękach od kilku ładnych lat, dlatego proszę się zastanowić następnym razem, gdy zdecyduje się Pan kogoś obrazić. Pluralizm myślowy jest dopuszczalny we wszystkich dziedzinach, także w dietetyce, dlatego będę zdecydowanie bronić swojego stanowiska. Oczywiście wiem, że białka roślinne, pomimo, że lepiej przyswajalne, nie dostarczają organizmowi wszystkich niezbędnych aminokwasów, dlatego na samym początku wyraźnie zaznaczyłam, że dieta może być stosowana nie dłużej niż przez 7 dni. I w takim przypadku jest dopuszczalne niższe zapotrzebowanie na białko, jest stanowisko wielu lekarzy, dlatego proszę następnym razem przeczytać uważnie, a nie wyraźnie "czepiać" się niektórych zdań wyrwanych z kontekstu. Łyżka miodu dziennie, czyli ok 20 g wystarczająco wzmacnia organizm, to także nie jest moje jedyne stanowisko, ale także wielu lekarzy (wcale nie potrzeba spożywać go w dużych ilościach, jedynie codziennie, systematycznie, jeśli ma Pan inne zdanie to również proszę o źródła takowej wiedzy). I proszę mi wskazać co będzie zdrowsze, spożywanie codzienne miodu, czy też codziennie spożywanie jajek? To chyba oczywiste. To nie jest dieta jedynie odchudzająca, ale także wzmacniająca organizm, która w ciągu 7 dni może uzupełnić niektóre niedobory. W ciągu 7 dni - co kolejny raz podkreślam, dlatego uważam "czepianie się" szczegółów za bezzasadne. Co innego, gdybym propagowała tę dietę na dłuższy dystans, jednak w żadnym momencie tego nie uczyniłam. |
|
|
|
 |
Faftaq
Dołączył: 23 Mar 2008 Posty: 73
|
Wysłany: 2008-03-24, 17:14
|
|
|
Jesli Panią obraziłem - przepraszam. Moja wypowiedz odnosnie kolorowej prasy miala na celu podkreslenie, że z takowej nie czerpię, nie była sugestią jakoby Pani tylko z takiej korzystała. Z drugiej jednak strony zastanawia mnie, skąd pomysł na taką dietę, gdyż nie chce mi się wierzyć, że pomysł na nią pochodzi ze zródeł fachowych, dieta bowiem w swych założeniach przeczy zasadom zbilansopwanego, zdrowego jadłospisu. Obniżenie ilosci spozywanego białka jest dopuszczalne, metodę tą stosuje się przy pewnych schorzeniach, aczkolwiek w wypadku diet redukcyjnych - jest to bezzasadne.
Kwestia wystarczajacego wzmocnienia organizmu to kwestia umowna, obiegowa. Prawa matematyczne dotyczą również kwestii jadłospisu i zapotrzebowanie na poszczególne skladniki odżywcze uzależnione jest od trybu życia, aktywnosci fizycznej i spozywanych pokarmów.
Polemizowałbym też, ze stwierdzeniem, że bialka roslinne są lepiej przyswajalne niż białka zwierzęce.
Co do jajek, to ostatnio zbierałem literaturę na ich temat. Mogę wkleic abstracty badan, gdzie udowodniono, ze spozywanie nawet sporych ilosci jaj porzez osoby zdrowe nie przyczynia się do jakichkolwiek schorzen. Ciekawym było badanie, gdzie spora grupa osob miala przez dluzszy okres czasu spozywac 0, 2 albo 4 jajka dziennie (z tego co pamietam). Robiono specjalistyczne pomiary parametrow krwi. Nie zanotowano roznic pomiedzy wszystkimi grupami. Tak wiec eliminowanie jaj, czy traktowanie ich jako zlo - jest myśleniem troche przestarzałym.
20g miody dziennie to dawka ktora nie powinna przyczynic sie do pogorszenia stanu zdrowia osob zdrowych. Nalezy jednak wziac pod uwagę, że miód zawiera sporo cukrow prostych, w połaczeniu z dietą owocową nie jest najszczesliwszym rozwiazaniem. Zachęcam do lektury opracowan na temat fruktozy, ktora chyba najbardziej ze wszystkich cukrow moze przyczynic sie do wzrostu poziomu cholesterolu. Nawet wikipedia o tym informuje. Są oczywiscie fachowe zrodla takich informacji, ale wikipedia jest napisana jezykiem prostym i zrozumialym dla kazdego zainteresowanego, jest tez dla wielu osob w miare wiarygodnym zrodlem wiedzy.
Jesli w trakcie 7 dni mozna Pani zdaniem uzupelnic pewne niedoboty, to mozna w tym samym czasie na pewne niedobory sobie zapracowac. Kazda jednostronna dieta stwarza takie zagrożenie.
Jeszcze co do jaj - to osobiscie jem ich nawet 6 - 8 dziennie, zazwyczaj jednak okolo 3 - 4 kilka razy dziennie. Nigdy nie mialem podwyzszonej ilosci cholesterolu czy triglicerydow, ani prob wątrobowych, a badam się regularnie. Nie mogę być dowodem na potwierdzenie jakiejs tezy, ale zyciowy przyklad ma chyba jakies znaczenie.
Jesli jest Pani zainteresowana wiedzą na temat jajek i badanimi z nimi zwiazanymi - mogę przeslac materiały. |
|
|
|
 |
kajka007
Dołączył: 16 Mar 2008 Posty: 34
|
Wysłany: 2008-03-24, 23:21
|
|
|
|
Prosimy w takim razie o jadłospis, który będzie polecany z punktu widzenia fachowego! Jak ktoś się nie zna, to ciężko jest dobrać samemu produkty w ten sposób, żeby jednocześnie dostarczać odpowiednią ilość kalorii i wszystkich niezbędnych składników. |
|
|
|
 |
Faftaq
Dołączył: 23 Mar 2008 Posty: 73
|
Wysłany: 2008-03-26, 10:00
|
|
|
|
Jadłospis dobiera się indywidualnie. Są rózne szkoły, rózne poboczne kryteria uznawane za mniej lub radziej wazne przy redukowaniu wagi. GHeneralnie zasadą jest obnizaenie kalorycznosci. Podawanie uniwersalnego jadlospisu nie jest dobrym rozwiazaniem, gdyż ludzie roznia się pomiedzy sobą aktywnoscia fizyczną, typem budowy ciala (ekto/mezo/endomorfik), szybkoscia przemiany materii, trybem życia, wiekiem, wagą, iloscia tk tluszczowej. Kazdy jedlospis przedstawiony jako przykladowy będzie zawsze duzym uproszczeniem. Zeby zobrazowac jak ważna jest ta kwestia mogę podac własny przyklad.
Niedawno zwrocilem się do pewnej internetowej poradni z prosbą o ustalenie odchudzajacego jadlospisu. Diete ustala tam generator - program komupterowy. Pomimo, iż pytania w obowiazkowej ankiecie są dosc rozsądne, to jednak dane z nich - albo niewystarczajace, albo zle interpretowane. Pomimo, że podalem swoj wiek, płec, wagę, aktywnosc dzienną, ilosc spozywanych posilkow i nawyki zywieniowe - dieta ktora dostalem na skrzynkę była zupełnie niedopasowana o moich potrzeb. Redukowala ona dwa posilki (jem ok 6, a wg tych zalecen - powinienem 4), skladala sie w duzej mierze z weglowodanow takich jak fruktoza (ktora co prawda ma niskie ig, ale nie jest specjalnie zdrowa i porzadana w terapiach ochudzajacych), oraz produktow wysokobłonnikowych w takim nakładzie - że uniemozliwialo by to normalną pracę jelit. Nie zawierala prawie bialek, (a wiec nie byla zupelnie opasowana do mojej aktywnosci fizycznej), a na kolacje fundowala mi kawalek zoltego sera... Był to praktycznie jedyny posilek zawierajacy pelnowartosciowe bialko. Dieta w przeliczeniu na kalorie stanowila mniej niz polowe tego co mam w zwyczaju spozywac (mam szybką przemiane materii - o czym poinformowalem) i była dietą drastyczną. Zbyt niska kalorycznosc w polaczeniu z duza aktywnoscia fizyczna i sporymi dawkami błonnika to samobojstwo. Ważę w tej chwili 82 - 83 kilogramy przy 186 cm wzrostu, przy czym w pasie mam ok 80cm co jest wynikiem ktory swiadczy, iż nie jestem typem grubasa. Przeslaną mi drogą mejlową dietę w skali 1 - 10 osceniam na 1.
Piszę o tym, by zwrocic uwagę na pewien fakt. Warto mianowicie poszerzac swoją wiedzę w zakresie dietetyki i żywienia człowieka. Owa wiedza jest latwo dostępna. Warto znac podstawy - wtedy nikt nas nie zrobi w bambuko. Jak widac na powyzszym przykladzie, nawet podanie pewnych danych moze byc niewystarcajace do tego, by odpowiedni jadlospis ulozyc. Nie podanie zadnych informacji o sobie i wprowadzenie w zycie jakiegos jadłospisu moze sie okazac zgube w skutkach. Organizm zawsze na drastyczne obiznizenie ilosci spozywanych kalorii bedzie reagowac wilczym głodem. Zaden chrom, HCA czy blonnik w tabletkach nie pomogą i w pewnym momencie rzucimy sie na jedzenie. Dlatego tak bardzo promuję stopniowe ochudzanie.
Najlepszym sposobem jest stopniowe zmniejszanie ilosci spozywanych kalorii. zaczac nalezy o tych posilkow ktorym w bliskim odstepie czasu nie towarzyszy wysoka aktywnosc. Np - kolacja. MOja kolaja sklada sie z prawie samego bialka (twarog + warzywa + przyprawy) z niewielka iloscia weglowodanow i ewentualnie - pewna iloscia tluszczu. Sniadanie sklada sie zazwyczaj z jajek, warzyw, niewielkiej ilosci pieczywa, jakiegos owocu, kawy/kakao/zielonej heraty bez mleka i cukru. Polecam do kawy/kakao przyprawy takie jak kardamon czy cynamon, ewentualnie paprykę. Obiad i lunch skladaja sie z miesa/ryb z niewielka iloscia ryzu i salatką warzywna z oliwa z oliwek/olejem lnianym. podwieczorek to zazwyczaj odzywka bialkowa (posilek potreningowy) z makaronem. W miedzyczasie zdarzaja sie przetwory sojowe, orzechy, migdaly. Wszystko w ramach zapotrzebowania kalorycznego. Inne jest ono przeciez dla mnie inne la 60 kilogramowej dwudziestolatki.
Jesli starczy mi czasu, w wolnej chwili wkleje na forum przelicznik, wg ktorego mozna sobie wyliczyc dzienne zapotrzebowanie kaloryczne. Myslę, że przyda sie w ukladaniu jadlospisu. Nie jest on idealny, ale na podobnych pan czy pani dietetyk - robią kase na klientach. POtrzebuje jednak wolnego popołunia wiec moze to troche potrwac, zanim sie pojawi. |
|
|
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| |
|